Dominacja Pogoni Szczecin na własnym stadionie
Niezwykła dominacja Pogoni Szczecin na swoim stadionie im. Floriana Krygiera w obecnym sezonie Ekstraklasy.
Piłka nożna / 2024-10-26 6:26:57
Pierwszy nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Każdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Zacznij zarabiać na bukmacherceKażdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Zacznij zarabiać na bukmacherceKażdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Zacznij zarabiać na bukmacherceKażdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Zacznij zarabiać na bukmacherceKażdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Zacznij zarabiać na bukmacherceKażdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Zacznij zarabiać na bukmacherceKażdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Zacznij zarabiać na bukmacherceKażdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Zacznij zarabiać na bukmacherceKażdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Zacznij zarabiać na bukmacherceKażdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Zacznij zarabiać na bukmacherceKażdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Zacznij zarabiać na bukmacherceKażdy kolejny nagłówek artykułu
Opis do nagłówka
Zacznij zarabiać na bukmacherceOstatni mecz z beniaminkiem
W ostatnim meczu z beniaminkiem z Niepołomic, Pogoni udało się kontynuować swoją imponującą passę. Już od początku spotkania zespół trenera Roberta Kolendowicza przejął inicjatywę i kontrolował przebieg gry. Puszcza skupiła się głównie na obronie, ale po 36. minucie ich tę strategię udawało się utrzymać. Wtedy Pogoń przeprowadziła szybką akcję przez prawą stronę boiska. Wahan Biczachczian dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie Kamil Grosicki nie trafił w nią czysto, ale zakończenie trafiło pod nogi Efthymiosa Koulourisa. To było siódme trafienie Greka w tym sezonie. Gol ten otworzył wynik spotkania.
W drugiej połowie Puszcza postanowiła zagrać bardziej ofensywnie i w końcu udało im się zdobyć bramkę. W 71. minucie Dawid Abramowicz dośrodkował z lewej strony, a piłkę głową do siatki skierował Grek Michail Kosidis. To wyrównanie było jak zimny prysznic dla Pogoni, ale miejscowi nie poddali się i nadal stwarzali okazje bramkowe.
W 83. minucie Pogoń ponownie objęła prowadzenie, gdy Szwed Linus Wahlqvist strzelił gola głową, a asystował mu Norweg Fredrik Ulvestad. Mimo starań Puszczy wynik już się nie zmienił do końca meczu.
Podsumowanie meczu
Pogoń ma obecnie 22 punkty i zajmuje 5. miejsce w tabeli Ekstraklasy. To jest bardzo imponujące, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że są jedynym zespołem, który jeszcze nie przegrał na swoim stadionie. Z drugiej strony, Puszcza jest ostatnia w tabeli z tylko ośmioma punktami na koncie. To wznosi ich zadanie walki o utrzymanie na wyższym poziom, ale wciąż można wyciągnąć pozytywy z ich wystąpienia przeciwko jednemu z najlepszych zespołów w kraju.
Pogoń Szczecin udowodniła, że jest mocnym rywalem, a ich wyniki na własnym stadionie to tylko potwierdzają. Trener Kolendowicz dokonał doskonałej pracy z zespołem, który zyskał pewność siebie i skuteczność w ataku.
Niemniej jednak, dla Puszczy Niepołomice pozostaje dużo pracy do wykonania. Jako beniaminek w Ekstraklasie, mają przed sobą trudne zadanie walki o pozostanie w tej najwyższej klasie rozgrywkowej. Jednak nie można lekceważyć ich ambicji i determinacji, ponieważ w meczu z Pogonią zaprezentowali solidną grę i zdobyli honorową bramkę na boisku przeciwnika.
Spotkanie to pokazało klasy różnicę między drużynami, ale także dowiodło, że sukces w piłce nożnej zależy od wielu czynników, w tym determinacji, taktyki i umiejętności.
Pogoń Szczecin kontynuuje swoją dynamiczną i skuteczną grę, ale tak samo jak dla innych drużyn nie ma gwarancji na sukces. Biorąc pod uwagę ich aktualną pozycję w tabeli, wydaje się, że mają dobre szanse na utrzymanie się w czołówce Ekstraklasy. Jednak w futbolu wszystko jest możliwe i nigdy nie można wykluczyć niespodziewanych zwrotów akcji.
Ważne jest, aby cieszyć się pięknem i nieprzewidywalnością tej gry. Ekstraklasa zawsze jest pełna emocji i zaskoczeń, a każdy mecz to nowa historia do opowiedzenia. Tym razem to Pogoń Szczecin zapisze się w kronikach ligowych, ale jeszcze wiele się może wydarzyć w tej sezonie.