Kuriozalne sytuacje w Lidze Mistrzów
Przegląd najbardziej absurdalnych wydarzeń na boisku Ligi Mistrzów
Piłka nożna / 2024-11-27 22:38:2
Pudło Ivana Martina
Wieczór 27 listopada 2019 roku z pewnością przejdzie do historii Ligi Mistrzów jako jeden z najbardziej kuriozalnych w całej jej historii. Już na samym początku tego wieczoru, w starciu Sturmu Graz z Gironą, mogliśmy zobaczyć prawdziwe przedstawienie absurdu, kiedy to Ivan Martin, zawodnik gości, potrafił nie trafić do pustej bramki z odległości zaledwie kilku metrów. Mówimy tutaj o tak spektakularnym pudle, że trudno nie odnieść wrażenia, iż w tej sytuacji wkraczają prawa fizyki. Jednak to jeszcze nie było wszystko.
Absurdalna sytuacja na boisku
W meczu pomiędzy Clubem Brugge a Celtikiem, doszło do jeszcze bardziej absurdalnej sytuacji. W 26. minucie tego spotkania, Cameron Carter-Vickers, środkowy obrońca Celtiku, postanowił sam rzucić wyzwanie absurdom. Wyszedł w podstawowym składzie swojej drużyny, ale już po chwili dokonał czegoś niewyobrażalnego - strzelił bramkę samobójczą. Co więcej, był to "strzał", który mógłby kandydować na tytuł najbardziej absurdalnego gola roku.
Wyrównanie Daizena Maedy
Mimo jednak tego niefortunnego zdarzenia, mecz nie zakończył się na tym. W 60. minucie spotkania Daizen Maeda wyrównał wynik do 1:1, co dodało jeszcze więcej emocji do tej już kuriozalnej rywalizacji.
Tego dnia na boisku widzowie mieli możliwość obserwować całkiem niecodzienne akcje. Bez wątpienia wieczór 27 listopada 2019 roku na zawsze zostanie zapamiętany jako wieczór, który obfitował w wyjątkowo kuriozalne sytuacje w Lidze Mistrzów. Pudło Ivana Martina czy samobójcza bramka Camerona Cartera-Vickersa to tylko niektóre z nich. Co prawda, były to nieporozumienia, które gracze najczęściej stara się unikać, jednak zdarzenia takie jak te zasługują na to, aby przejść do historii wspomnianej rozgrywki.