Górnik Zabrze zwycięża Koronę Kielce w emocjonującym meczu
Relacja z meczu pomiędzy Koroną Kielce a Górnikiem Zabrze
Piłka Nożna / 2024-12-01 16:33:14
Korona Kielce chciała utrzymać swoją dobrą passę
W niedzielnym meczu Korona Kielce podejmowała Górnika Zabrze w ramach kolejki PKO BP Ekstraklasy. Obie drużyny miały swoje cele przed tym spotkaniem. Gospodarze liczyli na poprawę ostatnich wyników i utrzymanie nieprzegranej passy, natomiast goście chcieli kontynuować dobrą serię po zwycięstwie nad Piastem Gliwice.
Zmiany w składach
Trener Korony, Jacek Zieliński, postanowił wprowadzić dwie zmiany w składzie w porównaniu do poprzedniego meczu. Na boisko wyszli Dominick Zator i Martin Remacle. Dla Górnika zmianą był tylko Yosuke Furukawa.
Optyczna przewaga Korony
Mecz rozpoczął się od optycznej przewagi Korony, która próbowała zdobyć bramkę już w pierwszych minutach. Jednak ich ataki były łatwo zatrzymywane przez dobrze dysponowaną defensywę zabrzan. Pierwszą groźną sytuację stworzyli goście po błędzie Hofmeistera w 20. minucie. Rasak strzelił z ostrego kąta, ale Dziekoński skutecznie obronił.
Okazje dla obu drużyn
Kielczanie także mieli swoje okazje do zdobycia bramki. Po składnej akcji Strzebońskiego, Dalmau podał do niepilnowanego Fornalczyka, ale ten został zablokowany przez Janickiego. Górnik mógł objąć prowadzenie po akcji Zahovicia, lecz jego strzał obronił bramkarz Korony.
Emocjonująca druga połowa
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, ale to druga połowa była znacznie bardziej emocjonująca. To jednak Górnik był tym zespołem, który skutecznie wykorzystał swoje okazje. W 49. minucie Lukoszek zdobył bramkę dla zabrzan strzałem zza pola karnego, nie pozostawiając szans Dziekońskiemu. Pięćdziesiątą dziewiątą minutę przyniosła kolejną bramkę dla gości, tym razem Lukoszek ponownie trafił do siatki i podwyższył prowadzenie Górnika. Kielczanie próbowali odrobić straty, ale defensywa zabrzan była nie do przejścia, a goście groźnie kontratakowali.
Początek końca dla Korony
W 78. minucie Górnik zdobył trzecią bramkę. Rasak strzelił na bramkę, piłka zmieniła tor lotu po interwencji Ambrosa i goście prowadzili już 3:0. To było prawie jak wyrok dla Korony, która jednak nie poddawała się i próbowała odrobić straty. Zespół Jaceka Zielińskiego zdobył dwie bramki w końcówce meczu, ale nie były one w stanie zmienić obrazu spotkania.
Po meczu
Po meczu trener Zieliński skromnie przeprosił kibiców za słaby występ swojego zespołu i oddał należne uznanie Górnikowi, który zasłużenie odniósł zwycięstwo. Gracze Górnika pokazali wysoką formę, zwłaszcza w drugiej połowie, gdzie dominowali na boisku. Ich dobrze zorganizowana obrona uniemożliwiła Koronie efektywne ataki, a sami groźnie kontratakowali. Ten mecz udowodnił, że Górnik jest zespołem, z którym należy się liczyć w walce o czołowe miejsca w lidze. Należy jednak docenić też wysiłek i determinację Korony, która mimo porażki nie poddała się i próbowała zmienić rezultat spotkania. Ich dwie bramki na koniec meczu to dowód na to, że dali z siebie wszystko. Górnik Zabrze zasłużenie wygrał to spotkanie i z pewnością cieszył się z trzech punktów. Dla Korony był to na pewno bolesny moment, ale nie można zapominać o dotychczasowych dobrze rozegranych meczach. Przy kolejnych spotkaniach z pewnością zespół będzie starał się odbudować formę i odwrócić ten wynik.