Cucurella, hiszpański obrońca Chelsea, był antybohaterem pierwszej połowy meczu z Tottenhamem
Hiszpański obrońca Chelsea i jego nietypowe początki meczu z Tottenhamem
Piłka nożna / 2024-12-08 20:57:14
Cucurella szuka pasującego buta
Już w piątej minucie stracił piłkę, poślizgnął się, a Brennan Johnson szybko ruszył z akcją i dograł do Dominica Solanke, który zdobył pierwszego gola. To tylko zwiastun złych wiadomości dla Cucurelli. Przy drugim golu dla Tottenhamu ponownie poślizgnął się, co wykorzystali piłkarze gospodarzy, i Dejan Kulusevski strzelił drugiego gola dla drużyny.
Cucurella zdołał się zrehabilitować
Obrońca Chelsea zauważono jak rozkładał ręce, zbiegł z boiska i zmienił buty. Pomimo swojego niefortunnego początku, Cucurella zdołał zrehabilitować się później. W pierwszej połowie asystował Jadonowi Sancho przy bramce zdobytej strzałem z dystansu.
Dobre występy Cole'a Palmera
Po zmianie stron, obrońca Tottenamu, Yves Bissouma, spóźnił się z wślizgiem na Cole'a Palmera, co skutkowało rzutem karnym. Palmer wykorzystał tę szansę i wprowadził Chelsea na prowadzenie. W 74. minucie Cole Palmer zrobił zamieszanie w obronie Tottenhamu, jego strzał został zablokowany, ale piłka trafiła prosto pod nogi Enzo Fernandeza, który skierował ją do bramki.
Kolejny rzut karny dla Chelsea
W 83. minucie Palmer został sfaulowany przez Pape Sarr, co skutkowało przyznaniem kolejnego rzutu karnego dla Chelsea. Palmer ponownie wykorzystał tę okazję i zdobył czwartą bramkę dla swojej drużyny.
Mimo straty, Tottenham zdołał zmniejszyć dystans w doliczonym czasie gry, gdy Heung-min Son zdobył bramkę. Jednak ostatecznie musieli pogodzić się z porażką.
W innym meczu tego dnia, Fulham zremisowało 1:1 z Arsenalem. W drużynie Kanonierów całe spotkanie na środku obrony rozegrał Jakub Kiwior, niestety nie popisał się przy straconej bramce. Ostatecznie Arsenal zdobył punkt dzięki bramce Williama Saliby.
Prowadzące zespoły Premier League muszą uważać na swoje plecy, ponieważ rywale nie ustępują w pościgu o mistrzostwo. Tabela Premier League jest wciąż otwarta, a każdy punkt jest na wagę złota.